Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #makeup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #makeup. Pokaż wszystkie posty
TOP 5 - pigmenty.

lutego 11, 2021

TOP 5 - pigmenty.

 Dziś przedstawię Wam moje top 5 ulubionych sypkich pigmentów. Pigmenty mają wiele zastosowań w makijażu, ale najczęściej używa się ich do makijażu oczu. Może je "nosić" samodzielnie albo wzbogacić makijaż taką oto błyskotką. Ja uwielbiam używać ich jako wzbogacenie takiego dziennego ,prostego makijażu. Bardzo fajnie wyglądają pomalowane rzęsy i odrobina błysku na powiece. W sklepach znajdziemy mnóstwo kolorów , ja często sięgam po takie neutralne ,nie za moce kolory - takie aby pasowały na dzień. 


Nie przedłużając zaczynamy od mojego ulubionego i jak dla mnie najpiękniejszego pigmentu:

1. My Secret "Magic Dust Pigment" - Kolor na który się zdecydowałam ,przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Niby złoty a mieni się na zielono, a momentami  trochę wpada w taki miedziany (oczywiście ciężko to uchwycić na zdjęciu). Drobno zmielony ,jest po prostu przepiękny. Posiadam kolor 02 Golden Green.


Dostępność : Drogeria "Natura"

Cena : 16 zł

Pojemność : 2 g

Kolory : 01 Turquoise Snow, 02 Golden Green, 03 Lilac Star

Moja ocena : 10/10


2. Hean " Treasure Foil Metallic" - Pigment/cień foliowy, daje efekt metaliczny ,pięknie się błyszczy. Kolor który wybrałam pasuje idealnie na co dzień. Jakość jest bardzo dobra, polubiłam ten cień od pierwszego nałożenia. Drobny pyłek , łatwo się aplikuje. Kolor który mam to 922 Champagne.



Dostępność : Hebe

Cena : 12 zł

Pojemność : 1,2 g

Kolory : 14 kolorów do wyboru

Moja ocena : 10/10


3. MIYO "Sprinkle Me! Pure Pigment" - Marka Miyo ma chyba najpiękniejsze i najtańsze kosmetyki do makijażu. Pigment który wybrałam jest totalnym sztosem. Wygląda niesamowicie sam na powiece, jego błysk jest fenomenalny. Jestem zakochana w tym produkcie i na pewno zostanie ze mną na dłużej. Kolor który wybrałam to No 07 Pink Ounce. Kolor biało różowy ,delikatnie mieni się na zielony/fioletowy. Zależy od tego jak pada światło.


Dostępność : Miyomakeup.com

Cena : 16 zł

Pojemność : 2 ml

Kolory : 12 kolorów do wyboru 

Moja ocena : 10/10


4.Bell "Queen of the Night Shimmering Glitter" - Tu mamy już inną konsystencję, klasyczny brokat ,drobny, przepięknie błyszczący. Mieni się na kolory srebrny i fioletowy, dzięki temu mamy fajny chłodny odcień na powiece. Pod ten brokat należy nałożyć bazę ,dzięki której brokat zostanie na powiece a nie powędruje na całą twarz. Kolor który mam to 01 Silver Rose.




Dostępność : Bellsklep.com.pl , czasem można dostać stacjonarnie w Biedronka.

Cena : 10,49 zł

Pojemność : brak informacji

Kolory : 1 kolor

Moja ocena : 10/10


5.Bell "Shine eye powder" - Bell lubi mnie rozpieszczać swoimi pigmentami. Ich kolory są cudne a jakość niczym z górnej półki. Niestety zdjęcie nie chce oddać w stu procentach tego błysku ,ale jeśli ktoś zna kosmetyki Bell ,ten wie o czym mówię. Pigment/cień jest po prosu idealny. Świetna konsystencja i rewelacyjna trwałość. Kolor który mam to 01 Snowdrop.



Dostępność : Biedronka (aktualna kolekcja) 

Cena : 10,99 zł

Pojemność : brak informacji

Kolory : 01 Snowdrop , 02 Tulip

Moja ocena : 10/10


Z każdego pigmentu jestem bardzo zadowolona ,ale należy pamiętać że takie produkty nakładamy na bazę (specjalna pod pigment) i co ważne - najlepiej nakładać palcem albo płaskim pędzelkiem np takim:

Sypkie cienie lub pigmenty możemy łączyć z liquidem lub duraline i wtedy mamy cień w kremie / płynie.



Uważam że makijaż wzbogacony takim błyskiem, prezentuje się znacznie ciekawiej. A Wy używacie pigmentów ?


Ale się cieszę ,już powoli w sklepach pojawiają się wiosenne kwiaty ,tylko niestety pogoda mało wiosenna. Nie wiem jak u Was ale u mnie "wieje złem". Liczę na szybkie przyjście ciepłej wiosny.



A to jeszcze nie koniec, dziś mój blog obchodzi swoje pierwsze urodziny. Dokładnie rok temu dodałam pierwszy wpis. Nie jest to mój pierwszy blog ,ale mam nadzieje ,że ten zostanie ze mną najdłużej i pozwoli mi rozwijać swoją pasję i pisać dla Was coraz lepsze recenzje :) ❤❤



"True Match" od L'Oréal Paris - recenzja podkładu.

stycznia 06, 2021

"True Match" od L'Oréal Paris - recenzja podkładu.

 Nowy Rok ,nowy post więc to najwyższy czas na recenzję nowego podkładu. Może sam podkład nie jest nowością na rynku kosmetycznym ale jest na pewno nowością w mojej kosmetyczce. Długo wahałam się przed zakupem, chciałam koniecznie kupić go stacjonarnie ,ale niestety cena nie zachęcała (biorąc pod uwagę ilość podkładów jaką mam, nie był to zakup pierwszej potrzeby). Pod koniec zeszłego roku, udało mi się dostać kultowy "True Match" w bardzo atrakcyjnej cenie. Tak więc kupiłam ,przetestowałam i zapraszam na recenzję.


Podkład  wtapia się w skórę i staje się praktycznie niewidoczny - mówię tu o braku efektu "maski" ,ale należy również pamiętać ,że ładnie i naturalnie będzie wyglądać tylko gdy będzie dobrze dobrany kolor. Skóra wygląda z nim wygląda świeżo ,promiennie z lekkim naturalnym blaskiem. Podkład wytrzymuje bez żadnych poprawek kilka godzin - przypudrowany będzie dłużej wyglądał nieskazitelnie. Nie kryje bardzo mocno, ale tak bardzo mi na tym nie zależało. Podkład również nawilża skórę oraz jej nie obciąża. Ma lekką formułę. Jestem bardzo zadowolona z efektu jaki daje ten podkład i już wiem ,że zagości u mnie ponownie.



Typ skóry: Normalna, Sucha, Mieszana, Tłusta
Poziom krycia: Średni



Konsystencja: Kremowa, lekka
SPF: 11-20


Podkład posiada 16 odcieni ,więc jest w czym wybierać, 
tu wstawiam Wam mniej więcej jak wyglądają kolory.
  • 0,5 do 2 to najjaśniejsze odcienie
  • 2,5 do 4 to jasne odcienie
  • 4,5 do 6 to odcienie średnie




Ja posiadam odcień 1.D/1.W Golden Ivory




Podkład zamknięty jest w prostej buteleczce z dozownikiem.




Jest to jeden z lepszych podkładów ,których używam na co dzień ,jest lekki ,
ładnie i naturalnie wygląda na twarzy.
    

Dostępność : EzebraRossmannEkobieca.pl

Cena : 35/69 zł

Pojemność : 30 ml

Moja ocena : 10/10

                        

I na sam koniec ,trochę historii o marce L'Oréal:

Narodziny L'Oréal to rok 1907. Młody inżynier chemik Eugène Schueller, w swoich dwóch pokojach z kuchnią, produkuje w nocy farbę do włosów nazwaną "Aureola”, by zaoferować ją paryskim fryzjerom. Przedsiębiorczy inżynier otworzy wkrótce "Francuską Spółkę do Produkcji Nieszkodliwych Farb do Włosów", która kilka lat później stanie się firmą L'Oréal.


Nazwa L'Oréal wywodzi się od łacińskiego słowa "aureale”, który oznacza aureolę. Pomysłodawca farby miał na myśli fakt, że włosy po użyciu jego produktu wyglądają na naturalny blond, są miękkie, delikatne i błyszczące - jak aureola u anioła.


Fryzura typu « auréole »

W ciągu kilku lat firma Schuellera otwiera swoje przedstawicielstwa poza granicami Francji: w Europie, USA, Brazylii, Dalekim Wschodzie, na terenach obecnej Rosji. Schueller, dostrzegając potrzeby konsumentów angażuje kadry, tworzy dział marketingu i dział prac badawczych oraz uruchamia masową produkcję. Już nie tylko farb do włosów, ale wielu kosmetyków do pielęgnacji twarzy i włosów. Już w 1936 roku wprowadza na rynek pierwszy produkt do ochrony przeciwsłonecznej! Po śmierci Schuellera w 1957 roku firmę odziedziczyła jego córka - Liliane Bettencour, a kierownictwem zajął się zaufany przyjaciel rodziny -  Dalle. To właśnie jemy zawdzięczamy wprowadzenie produktów marki L'Orèal do drogerii i supermarketów.

Dziś L'Oréal to największy producent kosmetyków na świecie. Swoją silną pozycję na rynku kosmetycznym zawdzięcza ogromnej dbałości o jakość, skuteczność i  bezpieczeństwo swoich produktów. Jednym z kluczy do sukcesu są prowadzone na szeroką skalę liczne badania naukowe. Zespół badawczy firmy liczy 2 700 naukowców z 30 różnych dziedzin: chemii, biologii, medycyny, toksykologii, a nawet fizyki.

Koncern dysponuje 10 ośrodkami badawczymi w dziedzinie kosmetyki i dermatologii na całym świecie. Ponadto, marka ściśle współpracuje z naukowcami innych centrów naukowych i uniwersyteckich.

L`Oréal jest jedynym koncernem kosmetycznym opracowującym własne molekuły we wszystkich strategicznych dziedzinach swej działalności.

L’Oréal SA – światowy koncern kosmetyczny z siedzibą w Clichy we Francji, obecny w ponad 130 krajach. 

Marki grupy L’Oréal

  • L’Oréal Professionnel
  • Kerastase
  • L’Oréal Technique
  • Matrix
  • Mizani
  • Redken
  • Kéraskin Esthetics
  • Shu Uemura Art of Hair
  • PureOlogy
  • L’Oréal Paris
  • Garnier
  • Maybelline New York
  • Softsheen Carson
  • Le Club des Créateurs de Beauté
  • Gloria Vanderbilt Perfums
  • Harley Davidson Perfums
  • Biotherm
  • Cacharel, Giorgio Armani
  • Helena Rubinstein
  • Kiehl’s since 1851
  • Lancome
  • Paloma Picasso
  • Ralph Lauren
  • Shu Uemura
  • Viktor & Rolf
  • Diesel
  • Lanvin
  • Guy Laroche
  • Yves Saint Laurent
  • Stella McCartney
  • Boucheron
  • Oscar de la Renta
  • Ted Lapidus
  • Jacques Fath
  • Yue-Sai
  • Maison Martin Margiela
  • NYX Cosmetics
  • Laboratoires Vichy
  • La Roche-Posay
  • Skinceuticals
  • Inneov
  • Sanoflore
  • Roger & Gallet
  • Ombrelle
  • Cerave
  • Decleor
  • The Body Shop (marka nie należy do koncernu L’Oréal od 2006r.)

Twarzami marki były:

Kate MossAndie MacDowellBeyoncé KnowlesPenélope CruzMilla JovovichJane Fonda
Aishwarya RaiClaudia SchifferJessica BielScarlett JohanssonEva LongoriaMatthew Fox
Jennifer LopezNajwa KaramMagdalena MielcarzGrażyna TorbickaHailey BaldwinHande Ercel.





Promocja w Rossmann, co warto kupić ?

października 14, 2020

Promocja w Rossmann, co warto kupić ?

 Już niebawem czyli 16 października rozpoczyna się najpopularniejsza promocja w drogeriach Rossmann. Mowa tu oczywiście o promocji - 55 % na kosmetyki do makijażu ,która od pewnego czasu jest w troszkę innej formie a mianowicie rabaty sięgają nawet - 60 % i o ile dobrze wiem to nie ma żadnych ograniczeń co do ilości kupionych kosmetyków (kiedyś było minimum trzy różne produkty) ,potrzebna jedynie jest karta klubu Rossmann. 






Ja na promocji chyba nic nie kupię ,ponieważ muszę wykorzystać moje spore zapasy kosmetyczne (muszę się ogarnąć z tym kupowaniem bo to zaczyna być niepokojące😅 ) ale chętnie przybliżę Wam co jest według mnie warte uwagi ;)


✓Na wstępie przypomnę że promocja trwa od 16.10 do 31.10

No to zaczynamy:


Jak widzicie tusz Eveline kosztuje 6 zł ,więc jak ktoś nie używał to zachęcam do wypróbowania - tusze z tej serii (mówię tu o tym czarno różowym) mają silikonowe szczoteczki. Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda i jakie jeszcze tusze polecam to zapraszam na ten wpis ➝top-5-tusze-do-rzes


Jeśli szukacie dobrych kredek do oczu w różnych kolorach to z czystym sumieniem polecam Wam te z Miss Sporty ,a najtrwalszy eyeliner w pisaku to ten złoto czarny od Eveline.



Warto skorzystać z promocji jeśli lubicie marki takie jak L'oreal ,Maybelline czy Max Factor bo jak widzicie ceny są bardzo korzystne (niestety bez promocji Rossmann ma nieco przesadzone ceny na te marki)




Jeśli chodzi o podkłady to u mnie numerem jeden od dłuższego czasu jest Affinitone od Maybelline ⟶ tu znajdziecie recenzję affinitone-od-maybelline-recenzja , za tą cenę bardzo się opłaca.

Pamiętajcie żeby dobrać odpowiedni podkład (nie mówię tu o kolorze) musicie pamiętać że do cery tłustej najlepsze są matujące podkłady a do suchej takie które są rozświetlające albo przynajmniej nawilżające. Rimmel Lasting Radiance jest typowo rozświetlający ,Wibo Forever Better Skin natomiast jest już cięższy i mocniej kryjący.

W bardzo dobrej cenie jest również paletka 3 w 1 Rimmel x Kate Moss ⟶ tu znajdziecie recenzję tej paletki ale też innych kosmetyków make up & beauty



Pudry w kamieniu - tu mam małe doświadczenie bo mało co używam ale polecić mogę Wam ten niebieski z Miss Sporty So Matte. Nie bieli skóry a ładnie ją matuje.


W kwestii matowych pomadek polecam K'lips od Lovely - jest mega trwała ,jeśli chodzi o Maybelline Super Stay Matte Ink - jak dla mnie brzydko się odcina od naturalnego koloru ust. Jak szukacie błyszczyku to zapraszam na ten wpis ➝TOP 5 - błyszczyki.

Ostatnia kategoria to korektory ,ja mam problem z suchym miejscem pod oczami ,więc przetestowałam mnóstwo korektorów i wybrałam te które sprawdzają się najlepiej.


Korektory Lovely są mocno kryjące ale mają taką fajną "wilgotną" formułę ,dzięki czemu nie podkreślają suchości mojej skóry. Korektor Miss Sporty ma słabsze krycie ale ładnie rozjaśnia cienie pod oczami, a L'oreal jest taki średnio kryjący.


A jak to wygląda u Was ? Planujecie jakieś zakupy na październikowej promocji ? Jestem bardzo ciekawa czy macie takie zapasy kosmetyków jak ja ,czy kupujecie i na bieżąco zużywacie 😀

TOP 5 - tusze do rzęs.

września 24, 2020

TOP 5 - tusze do rzęs.

 Znaleźć odpowiedni i dobry tusz do rzęs to nie jest prosta sprawa - przynajmniej dla mnie. Często tusze nie spełniają moich nie wysokich wymagań. Od tuszu głównie oczekuje rozdzielenia rzęs i trwałości - czyli takie minimum. I tu na początku mam dla Was radę ,która z pewnością Wam się przyda - nie kupujcie w ślepo tuszu ,który zobaczycie u kogoś na rzęsach. Każda z nas ma inne rzęsy i na każdych ten sam tusz będzie wyglądał różnie. Idealnym przykładem będzie jedna z popularnych makijażystek zachwalała tusz Catrice - fakt na jej rzęsach wyglądał fenomenalnie ,ale potem zobaczyłam ją bez makijażu i okazało się że tą Panią natura bardzo hojnie obdarzyła rzęsami ,no i  posypała się lawina żalu od dziewczyn że na ich rzęsach tusz wcale nie robi efektu wow. 







Jeśli chcecie kupić tusz - poczytajcie jakie ma właściwości i dobierzcie go pod swoje potrzeby. Ja tak jak pisałam wyżej zwracam uwagę na trwałość - bo niestety moje oczy łzawią od słońca ,wiatru ,alergii itp. Dlatego fajnie jak tusz jest wodoodporny a jak nie to wystarczy że będzie trwały ;)





U mnie najlepiej sprawdzają się szczoteczki silikonowe - te "włochate" robią mi bardzo nie ładne rzęsy. I może od razu powiem że moje rzęsy są średniej długości ,lekko podkręcone.

No to zaczynamy ! Na pierwszym miejscu tusz ,którego używam już kilka lat i nadal jestem nim zachwycona.

1. EVELINE EXTENSION VOLUME FALSE DEFINITION 4D & WATERPROOF  


Tusz ,który spełnia swoją role na 100 % - jest intensywnie czarny ,nie rozmazuje się ani nie osypuje ,ma fenomenalną szczoteczkę ,która rozdziela i wydłuża rzęsy i co najważniejsze jest faktycznie wodoodporny (miałam kiedyś taki, który wodoodporny był jedynie z nazwy). Tak że polecam bardzo. Występuje również w wersji klasycznej czyli nie wodoodpornej. 


Dostępność : Rossmann (link)

Cena : 14,99 zł

Pojemność : 10 ml

Moja ocena : 10/10


2. SEMILAC FLIRTY LOOK


Robi efekt WOW już przy pierwszej warstwie, na większe wyjścia - dwie warstwy i nie potrzeba sztucznych rzęs. Na początku wydaje się być rzadki ,jednak szybko zmienia konsystencję na gęstą. Nie osypuje się ,nie odbija i nie skleja rzęs. Posiada genialną szczoteczkę.


Dostępność : E-Zebra (link)

Cena : 54,90 zł

Pojemność : 12 ml

Moja ocena : 10/10


3. ORIFLAME GIORDANI GOLD ICONIC ALL IN ONE



Moja miłość już od czasów technikum ,żaden tusz tak precyzyjnie nie rozdziela rzęs. Tusz posiada fenomenalną silikonową szczoteczkę ,która bardzo precyzyjnie i dokładnie rozczesuje i rozdziela rzęsy. Dzięki niej można umalować nawet te najkrótsze rzęsy. Sam tusz również jest bardzo dobry, nie kruszy się ,nie rozmazuje ( mimo że nie jest wodoodporny ).


Dostępność : Oriflame i sklep Makeup.pl - jednak chwilowo nie jest dostępny

Cena : 47,90 zł

Pojemność : 8 ml

Moja ocena : 10/10


4. WIBO #FITFREAK SWEAT PROOF


Mój pierwszy tusz odporny na pot i na wodę ! Nawet nie wiecie ile razy tego lata uratował mi makijaż ;) Sprawdzi się idealnie na siłowni i w upał. Tusz bardzo ładnie wydłuża i rozczesuje rzęsy ,nie osypuje się ani nie odbija. Posiada dość grubą szczoteczkę. Jeśli będzie w stałej ofercie Wibo na pewno na przyszłe lato wyląduje u mnie ponownie.


Dostępność : Rossmann (link)

Cena : 21,90 zł

Pojemność : 8 ml

Moja ocena : 10/10


5. ART DE LAUTREC BLACK & WHITE MASCARA & CONDITIONER


Tusz 3 w 1. Odżywka i tusz w kolorze czarnym. Pięknie rozdziela i niesamowicie wydłuża rzęsy. Zawiera olejek rycynowy ,po regularnym stosowaniu zauważyłam delikatną poprawę w jakości i długości rzęs. Bardzo wygodna i precyzyjna szczoteczka. Trwały ,nie osypuje się ani nie odbija.


Dostępność : Allegro (link)

Cena : 12,99 zł

Pojemność : 9 ml

Moja ocena : 10/10


I to było na tyle z moich ulubieńców ,jestem ciekawa jakich tuszy Wy używacie - a może nie używacie wcale ? ;) Koniecznie dajcie znać jak jest u Was.

A jeśli mocno wytuszowane rzęsy do Was nie przemawiają to polecam wpis o najlepszych sztucznych rzęsach ⟶ rzesy-magnetyczne-monique-rosher


Rzęsy magnetyczne Monique Rosher - recenzja.

sierpnia 25, 2020

Rzęsy magnetyczne Monique Rosher - recenzja.

 Niestety ani matka natura ani moja mama nie obdarowały mnie długimi rzęsami,więc trzeba sobie jakoś radzić. Fankom przedłużanych rzęs nie jestem ,ze względu na moje wrażliwe oczy, a wiem że klej bardzo często uczula i po za tym trzeba pamiętać o uzupełnianiu ,nie można za bardzo ich moczyć - po prostu nie są dla mnie. Ostatnia i jedyna deska ratunku to rzęsy przyklejane na "chwilę" ,ale i to nie kiedy sprawia kłopot. I tu właśnie z pomocą przychodzą rzęsy magnetyczne - jak się sprawdziły ? czy aplikacja jest łatwa ? Zapraszam na recenzję.






Na początek ,przybliżę trochę markę Monique Rosher:

"Monique Rosher to uosobienie piękna i elegancji. Pokazuje kobietom, że kosmetyki to coś więcej niż składniki zmieszane w ładnym opakowaniu. Kosmetyki to środki wyrażania siebie. Pięknem zewnętrznym pokazujemy nasze piękno wewnętrzne. Monique to dla nas żywa, autentyczna postać: przewodniczka klientek po świecie urody oraz inspiracja do działania dla nas."

"Dobre kosmetyki to takie, które sprawiają, że nie tylko wyglądasz, ale i czujesz się piękniej. Monique Rosher chce dostarczać Ci wyłącznie takie produkty. Szukamy nowych rozwiązań, materiałów i technologii. Codziennie szukamy nowych sposobów, by zachwycić nasze klientki i jeszcze mocniej podkreślić ich piękno. Nasze kosmetyki mają duszę, bo duszę ma też Monique. Jest szczera, pracowita i radosna. Jeśli będziesz z niej zadowolona, to my też będziemy zadowoleni."



W pudełeczku zamykanym na magnes znajdziemy rzęsy i osobno zapakowany eyeliner.





Po co do rzęs eyeliner ?

  • Rzęsy magnetyczne MR są mocowane za pomocą czarnego eyelinera. Wystarczy "zrobić" kreskę na nie przypudrowanej powiece ,odczekać chwilę i nałożyć rzęsy.
Dla mnie ta opcja jest o niebo łatwiejsza w aplikacji niż bawienie się ze zwykłym klejem do rzęs. Magnes chwyta się eyelinera w moment, i co najważniejsze - bardzo mocno i długo trzyma rzęsy.
Eyeliner ma precyzyjny pędzelek ,którym bez problemu narysujemy kreskę.







Co do samych rzęs ,to zrobione są z bardzo przyjemnego tworzywa i mimo swojej długości są na prawdę "subtelne" - miałam takie długie rzęsy z innej firmy i wyglądały bardzo "topornie".
Ja jestem zachwycona jakością rzęs i tym jak łatwo można je zaaplikować. 


Dostępność : Oficjalna strona Monique Rosher (link)

Cena : 89,00 zł

Pojemność : eyeliner 7 ml ,jedna para rzęs

Modele : 6 modeli do wyboru ,ja mam nr NO.06

Moja ocena : 10/10


tu możecie zobaczyć jakie modele rzęs są do wyboru :

Copyright © || KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC || , Blogger