"Affinitone" od Maybelline - recenzja podkładu.

sierpnia 07, 2020

"Affinitone" od Maybelline - recenzja podkładu.

Oto przed Wami najlepszy podkład jaki do tej pory miałam,a przetestowałam ich na prawdę sporo.
Od podkładu (takiego którego używam na co dzień) oczekuję przede wszystkim naturalnego wyglądu na twarzy i długotrwałości. Czym jeszcze podkład Affinitone zasłużył sobie na miano najlepszego ? Zapraszam na dalszą część recenzji.









"Nowa nawilżająca formuła podkładu kryjącego Maybelline Affinitone z olejkiem arganowym sprawia, że podkład nie tylko
idealnie dopasowuje się do odcienia skóry, ale także nawilża i widocznie upiększa, przynosząc 
efekt świeżej, promiennej i wypoczętej cery. Nowatorskie zastosowanie olejku doskonale 
sprawdza się przy każdym rodzaju skóry, szczególnie suchej, zabezpieczając ją przed odwodnieniem i wysuszeniem."






Podkład Affinitone który kupiłam przypadkiem na promocji w Rossmann okazał się absolutnym hitem.Jedynie czego żałuję to że tak późno zwróciłam na niego uwagę. 
Podkład jest bardzo lekki, nie zapycha ,krycie oceniam na średnie 
(dobrze radzi sobie z kryciem zaczerwienień ,drobnych niedoskonałości) ,można delikatnie zbudować mocniejsze krycie ,ale należy uważać bo może to wyglądać po prostu źle.






Mam cerę mieszaną w kierunku suchej ,i niestety większość podkładów podkreślała suche skórki mimo że "gołym" okiem nie były one widoczne.
Affinitone świetnie nawilża (ale nie przetłuszcza) skórę ,bardzo ładnie ,naturalnie i świeżo wygląda na twarzy. Jestem zachwycona tym produktem i już zrobiłam sobie zapas.

Sporo kolorów do wyboru:


Ja dla siebie wybrałam odcień 014 Creamy Beige.


Cena jak na tak dobry podkład jest bardzo niska (mówię tu oczywiście o drogeriach internetowych) , można go dostać już za 16 zł , w Rossmann - jak zawsze w regularnej cenie jest za 33 zł ,dlatego ja kupuję go na promocjach. 






I na sam koniec troszkę historii o marce Maybelline:

Maybelline – firma kosmetyczna powstała w 1915, będąca od 1996 własnością L’Oréal. Jej produkty są sprzedawane na całym świecie. 

Od 1991 hasłem reklamowym firmy jest: Może to jej urok, może to Maybelline. 
(w oryginale językowym „Maybe she's born with it. Maybe it's Maybelline”).

Firma Maybelline została założona przez chemika z Nowego Jorku Thomasa L. Williamsa
Był on pomysłodawcą oraz opracował skład pierwszej maskary. Nazwa firmy powstała od imienia jego siostry Maybel oraz słowa „vasline” (wazeliny), czyli składnika rewolucyjnego produktu.
To ona była główną inspiracją do produkcji i sprzedaży łatwego w użyciu produktu do przyciemniania rzęs. 
Kosmetyk na bazie pyłu węglowego i wazeliny miał nadać głębię jej spojrzeniu.

W 1917 na rynek amerykański został wprowadzony pierwszy nowoczesny tusz do rzęs w kamieniu. 
Moda na ten kosmetyk damski była tak duża, że w odpowiedzi na wielkie zapotrzebowanie w 1932 na terenie Stanów Zjednoczonych zainstalowano 
samoobsługowe szafy w drogeriach. Jeszcze wtedy tusz nie przypominał współczesnego, ponieważ kobiety musiały same go rozcieńczać. 
Dopiero w 1960 firma Maybelline wprowadziła na rynek produkowany na bazie wody tusz do rzęs w spirali Ultra Lash.



W następnych latach pojawiła się maskara wodoodporna, następnie kultowy tusz Great Lash,
którego formuła jest do dziś pilnie strzeżoną tajemnicą. 
W USA, jedno opakowanie tego kosmetyku jest sprzedawane co 1,9 sekundy. Składy tej „nadającej głębie spojrzeniu” mazi są na okrągło udoskonalane i urozmaicane. 
Wszystkie zawierają prowitaminę B5, dzięki której rzęsy są głęboko nawilżone. Maskary pogrubiające wzbogacane są o pochodne silikonu. 
Głównym składnikiem tuszy podkręcających są woski owocowe, np. ryżowy czy oliwkowy. Żywica natomiast sprawia, że maskary są wodoodporne.
 
Powstała nawet książka
- opowieść o barwnych ludziach - czterech pokoleniach rodziny Williamsów, twórców imperium kosmetycznego Maybelline. 
Dziedziczka imperium Maybelline opowiada o losach barwnych krewnych na tle burzliwej historii XX wieku: - o powiązaniach potentatów kosmetycznych z gwiazdami 
Hollywood i ustosunkowanymi postaciami amerykańskiego życia społecznego w okresie I i II wojny światowej; - o umiejętnym wykorzystywaniu zmian w obyczajowości i sytuacji materialnej kobiet do inspirowania i napędzania rozwoju firmy.

Marka zyskała większą popularność od czasu, kiedy postanowiła zatrudniać znane twarze (modelek, aktorek) do swoich kampanii pierwszą z nich była Lynda Carter
Pojawiały się również twarze Josie Maran, Miranda Kerr, Sarah Michelle Gellar, Melina Kanakaredes, Zhang Ziyi, Siti Nurhaliza, Fasha Sandha, Sheetal Mallar, Julia Stegner, Jessica White and Kristin Davis. Zaś obecnie są to Adriana Lima, Christy Turlington, 
Charlotte Kemp Muhl, Emily DiDonato, Beatriz Shantal, Jourdan Dunn, Gigi Hadid, Liza Soberano i Urassaya Sperbund.

W 2004 roku nastąpiła zmiana nazwy firmy z Maybelline Company na Maybelline New York. Naming* ten był spowodowany zmianą strategii firmy. Otóż Maybelline chciała zacząć być kojarzona z nowojorskim stylem: kolorami tego miasta, jego charakterem i sukcesami.

*dział marketingu zajmujący się tworzeniem firm, nazw usług i produktów. Osoba odpowiedzialna za ten etap brandingu ma za zadanie opracować nazwę chwytliwą i łatwą w zapamiętaniu.


Krem ochronny  "Papaya D Sun Cream"  Benton - recenzja.

sierpnia 05, 2020

Krem ochronny "Papaya D Sun Cream" Benton - recenzja.

Lato ,wakacje ,słoneczko a może wyjazd za granicę i jeszcze większe słoneczko. Brzmi kusząco prawda ? Należy jednak pamiętać że piękna opalenizna na twarzy może przynieść przykre ,bolesne i długotrwałe konsekwencje. Mówię tu o poparzeniu skóry. Skóra twarzy mimo że jest "tyrana" np makijażem jest bardzo wrażliwa. Dlatego bardzo ważnym elementem letniej pielęgnacji jest krem z filtrem. 







"Benton Cosmetics to kosmetyki pozbawione parabenów, oleju mineralnego, benzofenonu, syntetycznych środków konserwujących,
syntetycznych barwników, syntetycznych zapachów. Kosmetyki produkowane są małymi partiami aby zachować świeżość produktu."

o marce Benton:
"ChaeWon Lee i JangWon Lee to dwaj bracia i założyciele marki koreańskich kosmetyków Benton. 
Młodszy brat CheaWon zmagał się z problemami dermatologicznymi i nie mógł stosować zwykłych produktów pielęgnacyjnych. 
Działając w kosmetycznej branży, stworzył w 2011 roku pierwszy kosmetyk naturalny – esencję do twarzy ze śluzem ślimaka i jadem pszczelim. 
Jego brat pomógł mu w założeniu firmy i sprzedaży nowego środka. Tak powstała marka Benton, a esencja, maski i kremy ze śluzem ślimaka to dziś 
flagowe kosmetyki koreańskiej marki."



Jak tylko słońce mocniej zaświeci od razu sięgam po krem z filtrem ,nawet pod makijaż krem musi być,mimo że niektóre podkłady mają filtr - ale zazwyczaj jest on niski.

Tym razem sięgnęłam po krem marki Benton i wybrałam wariant z SPF 38 PA +++ *

*PA - to wskaźnik ochronny przed promieniami UVA , ++ - umarkowana ochrona , +++ wysoka ochrona. Czym więcej plusów widzisz, tym większą ochronę zyskujesz.
Używając kremu z tymi dwoma wskaźnikami nie tylko chronisz skórę przed chorobami i poparzeniami, ale również przed starzeniem się.




Czas na skład ,po raz kolejny przypominam że składniki które są  na początku jest ich najwięcej - reszta jest w minimalnej ilości.

  • Carica Papaya (Papaya) Fruit Water (55%) - Wyciąg z owoców papai, Ekstrakt z papai.Jest emolientem, który tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjna zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody z tych powierzchni.
  • Titanium Dioxide - Dwutlenek tytanu, jest to fizyczny filtr mineralny o szerokim spektrum ochrony UV, chroniący skórę przed promieniowaniem UVA i UVB.
  • Ethylhexyl Methoxycinnamate - 4-Metoksycynamonian 2-Etyloheksylu, substancja zabezpieczająca skórę przed działaniem promieni UVA II oraz w niskim stopniu UVB. Składnik do stosowania w kosmetykach przeciwsłonecznych. Działa ochronnie na skórę, pochłania i rozkłada nadmierne ilości promieni.
  • Glycerin - Gliceryna,silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni rolę promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry.
  • Dicaprylyl Carbonate - Węglan dioktylu,substancja pośrednio nawilżająca (ogranicza TEWL)*. Substancja kondycjonująca włosy. Stosowany w kremach i balsamach. Wpływa na stabilność kosmetyku (chroni go przed rozwarstwieniem).
  • Cetearyl Alcohol - Alkohol Cetylostearylowy,jest składnikiem konsystencjotwórczym kremów, mleczek, odżywek włosowych, zagęszcza, a także wpływa na właściwości aplikacyjne produktu.Alkohol tłuszczowy.
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine - zwany również Tinosorb S filtr chemiczny, chroni w szerokim zakresie przed UVA.
  • Pentylene Glycol - Glikol propylenowy,funkcjonuje w kosmetykach, jako rozpuszczalnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie i innych rozpuszczalnikach.Stężenie w kosmetyku może być bardzo wysokie.
  • Niacinamide - Niacynamid, Witamina B3,Substancja aktywna o cenionych właściwościach. Stymuluje syntezę kolagenu, działa odmładzająco i przeciwzmarszczkowo. Rozjaśnia przebarwienia.
  • Glyceryl Stearate - Monostearynian glicerolu/stearynian glicerolu/monogliceryd kwasu stearynowego, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, czyli działa pośrednio nawilżająco (zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody). Ma właściwości wygładzające.
  • C12-15 Alkyl Benzoate - Alkil benzoesanu C12-15,Składnik skuteczny, zwłaszcza w zastosowaniu w kosmetykach z filtrami UV, jako konserwant zapobiegający gnieżdżeniu się drobnoustrojów.
  • Cetearyl Olivate - występuje też pod nazwą Sorbitan Olivate, oliwian sorbitolu.Substancja myjąca, natłuszczająca i nawilżająca, służy także jako emulgator do tworzenia białych emulsji myjących, zapobiega rozwarstwieniu kosmetyku w trakcie jego przechowywania. Ma właściwości emoliujące, zapobiega przeznaskórkowej utracie wilgoci oraz przesuszeniom od wody i silnie odtłuszczających detergentów. 
  • 1,2-Hexanediol - 2-etyloheksano-1,3-diol. Alkohol alifatyczny. Oleista ciecz, substancja zapewniająca ochronę przed insektami. Jest również regulatorem konsystencji w emulsji.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - Wosk jojoba/olej jojoba, Emolient półtłusty. Tworzy na powierzchni skóry i włosów odżywczą, dobrze przywierającą, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi, jak wiatr, mróz, klimatyzowane pomieszczenia i zapobiega odparowywaniu wilgoci. 
  • Caprylic/Capric Triglyceride - Trigliceryd kaprylowo-kaprynowy, emolient tzw. tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę.
  • Aluminum Hydroxide - Wodorotlenek glinu, Kolorant wykorzystywany w produkcji mydeł, ponieważ nie ulega rozpadowi w kontakcie z wodorotlenkiem sodu. Jest również substancją regulującą lepkość i zmętniającą zbyt klarowne kosmetyki, zmniejsza przepuszczalność światła, chroni kosmetyk. 
  • Panthenol - Pantenol/Alkohol pantotenowy/Dekspantenol/Prowitamina B5 - Często spotykany składnik, niezastąpiony zwłaszcza w preparatach przyspieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu.
  • Carica Papaya Seed Oil (5000ppm) - Wyciąg z owoców papai,Jest emolientem, który tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjna zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody z tych powierzchni.


*TEWL (Trans Epidermal Water Loss) – ograniczenie tego wskaźnika jest jednym z najważniejszych zadań współczesnej kosmetyki. Wzmacniając naturalny system ochronny skóry najskuteczniej ograniczamy ucieczkę wody z jej wnętrza przez naskórek.



Z analizy składników to było na tyle ,ponieważ reszta jest w minimalnej ilości i praktycznie nie ma wpływu na naszą skórę.

➤dla zainteresowanych wrzucam cały skład:


Jeśli chodzi o krem,to u mnie spisuje się rewelacyjnie ,świetnie chroni skórę przed słońcem. Idealnie pasuje pod makijaż - nic nie robi z podkładem,nawet takim lekko kryjącym.
Krem ma gęstą ,tłustą formułę i ma biały kolor.Trzeba go porządnie rozsmarować bo potrafi być widoczny na skórze.Krem ma bardzo wysoki filtr*,dlatego będzie idealny na bardzo słoneczne dni.Co najważniejsze krem nie podrażnił mojej wrażliwej skóry.
Cena tego kremu jest dość wysoka ,waha się w granicach 70-100 zł. 

*słaby (SPF 2–6)
*średni (SPF 8–12)
 *wysoki (SPF 15–25) 
 *bardzo wysoki (SPF 30–50)✓
 *ultrawysoki (SPF > 50)
 




Krem zamknięty jest w opakowaniu z tworzywa sztucznego które jest lekkie i poręczne (chociaż ja osobiście preferuje kosmetyki w szklanych opakowaniach).Krem wyciska się z tubki,więc dozowanie nie sprawia większego problemu. 
Jeśli chodzi o zapach ,to jest on dość mocny i owocowy (obstawiam że pachnie papają ,ale tego nie jestem pewna ,ponieważ nie jadłam ani nie wąchałam)




I na sam koniec - może komuś przyda się znaczenie symboli na opakowaniu.

Znak towarowy „Zielony Punkt” oznacza, że producent ma podpisaną umowę z organizacją odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, która jednocześnie
posiada licencję na używanie tego znaku. W Polsce wyłączne prawa do używania znaku zastrzeżonym znakiem towarowym „Zielony Punkt”, który jest ma
Rekopol Organizacja Odzysku S.A.

Symbol PAO – Period After Opening, czasem jest też nazywany symbolem otwartego słoiczka.Dodatkowo na słoiczku lub pod nim podaje się liczbę miesięcy (np. 6M, 9M, 24M).
Symbol PAO oznacza czas po otwarciu opakowania (od momentu pierwszego użycia produktu zgodnie z jego przeznaczeniem), w jakim produkt może być bezpiecznie stosowany.

Oznakowanie materiału, z którego wykonano opakowanie.Tu na opakowaniu mamy LDPE*.

*LDPE to skrót pochodzący od low density PE, PE-LD, czyli polietylenu o niskiej 
gęstości, który otrzymywany jest w procesie polimeryzacji wysokociśnieniowej. 
Ten granulat jest bezwonnym, przezroczystym materiałem o dużej miękkości oraz giętkości.


Co do dostępności kremu ,niestety nie ma go w wielu sklepach ,tu dwa zaufane które znalazłam:

Mam nadzieje, że Wy również używacie kremów ochronnych, a ja lecę korzystać z pięknej pogody (oczywiście wysmarowana kremem z filtrem)



Dobrego dnia Kochani! 
 "La Petite Palette" L'Oréal Paris - recenzja.

lipca 31, 2020

"La Petite Palette" L'Oréal Paris - recenzja.

Dziś chciałam Wam pokazać moje dwie ulubione paletki cieni. 
Kupując cienie do powiek ,zawsze (no prawie zawsze) wybieram takie ,które mają raczej neutralne kolory ,takie które mogę wykorzystać w makijażu na co dzień. Zazwyczaj są to takie kolory jak beż czy jasny brąz. Drugim kryterium jakim się kieruje jest wielofunkcyjność - tak żeby jedną paletką można było wykonać makijaż dzienny jak i wieczorowy. Lubię jak jeden kosmetyk daje kilka możliwości.










L'Oréal Paris La Petite Palette - czyli mini paletka 5 cieni w fajnych kombinacjach kolorystycznych. Dużą zaletą tych paletek jest rozmiar - są małe i poręczne więc spokojnie możemy zabrać je do kosmetyczki i nie zajmą wiele miejsca. Opakowanie plastikowe jest solidne ,zamykane na dość mocny zatrzask ,więc nie ma opcji aby w transporcie coś samo się otworzyło.
Formuła cieni jest aksamitno/kremowa ,bardzo przyjemna. Żaden cień nie jest suchy. Każda paletka to mix cieni z delikatnymi drobinkami i matami. 





Cienie mają mocny pigment i wyróżnia je doskonała trwałość - cienie nie osypują się po całej twarzy ,a tego nikt nie lubi ;) 
Nie zajmuję się profesjonalnie makijażem i ta paletka pozwala takim osobom jak ja na łatwo wykonać makijaż i nawet blendowanie cieni nie robi kłopotu.

➥Paletka jest dostępna w sześciu wariantach kolorystycznych: 

  • Nudist
  • Feminist
  • Fetishist
  • Stylist
  • Optimist
  • Maximalist



Ja zdecydowałam się na "Optimist" i "Stylist". W pierwszej jak i w drugiej oprócz klasycznych kolorów mamy odrobinę "szaleństwa" w postaci kolorów takich jak głęboki kobalt i wakacyjny turkus. Te dwa kolory pozwolą "ożywić" makijaż i dzięki nim możemy w chwilę zamienić makijaż dzienny na wieczorowy.
Cena paletek waha się w granicy 25-40 zł ,mówię tu o drogeriach internetowych.
W drogeriach stacjonarnych jest trochę drożej.




Tak prezentuje się paletka "Stylist"




A tak wygląda "Optimist"



Myślę,że ta paletka idealnie sprawdzi się dla osób początkujących ale też bardziej wprawione osoby wyczarują z niej coś pięknego.
Dla początkujących z tyłu paletki jest mała "ściąga" jak wykonać podstawowy makijaż oka ;)


I na sam koniec makijaż zrobiony na szybko (w sumie na bardzo szybko) paletką 
"Optimist" :)




Puder mineralny Lily Lolo - recenzja.

lipca 24, 2020

Puder mineralny Lily Lolo - recenzja.

Od dłuższego czasu testuję dość interesujący kosmetyk - jest to puder mineralny.
Przyznam szczerze,że bardzo rzadko zwracam uwagę na skład kosmetyków do makijażu,mało kiedy to one mnie uczulają. W pierwszej kolejności na twarz idzie pielęgnacja (nigdy nie nakładam podkładu na "suchą" skórę),i to właśnie przy pielęgnacji bardzo uważnie sprawdzam składy.
 Marki nie znam - więc w pierwszej kolejności wygoglowałam co to za marka i jaki ma skład (polecam tak robić jak nie znacie marki i nie jest ona dość popularna).Jest to produkt marki
 "Flawless Matte"  mineralny puder matujący w sypkiej wersji. Tak jak wyżej wspomniałam, marka była mi do tej pory nieznana ,więc może na wstępie troszkę ją przybliżę.





"To brytyjska marka założona przez Vikki Khan w 2005 roku.Nazwa pochodzi od imion sióstr Vikki czyli Lisy (Lily) i Lorraine (Lolo).
Głównym celem marki było stworzenie kosmetyków wolnych od parabenów ,syntetycznym substancji zapachowych i barwników. W składzie znajduje się min np tlenek cynku, który ma właściwości lecznicze. Kosmetyki mineralne szybko skradły serca wielu wielbicielką dobrych kosmetyków ,profesjonalnym wizażystkom i gwiazdom. W końcu poja­wiły się kosme­tyki, które nie draż­nią skóry, nie zapy­chają porów, są natu­ralne, łatwe w apli­ka­cji oraz ide­al­nie nadają się nawet dla osób o naj­bar­dziej wyma­ga­ją­cej cerze skłon­nej do aler­gii."




Moim największym problemem i koszmarem związanym  z cerą jest przetłuszczająca się bardzo często strefa T, mimo że reszta twarzy potrafi przesuszyć się na maxa ,to góra świeci się jak nasmarowana olejem. Puder mineralny Lily Lolo bardzo skutecznie poradził sobie ze zmatowieniem tej właśnie strefy przez cały dzień ,bez jakichkolwiek poprawek.

Ale uwaga, puder ze względu na swój biały kolor może robić flashback ,czyli gdy użyjemy tego pudru do bakingu* na zdjęciach z mocnym fleszem możemy wyjść jak córka młynarza. Mimo że na twarzy robi się transparentny - to radzę uważać przy nakładaniu.

*Baking czyli „zapiekanie makijażu” polega na nałożeniu (najlepiej gąbką typu blender) grubej warstwy transparentnego, sypkiego pudru na pomalowaną już twarz i zmiecenie go pędzlem po odczekaniu chwili. Po co? by przedłużyć trwałość makijażu 


Przykład flashbacku:
źródło: google.pl


Produkt  ten bardzo dobrze utrwala makijaż i ładnie wygładza skórę - można go stosować pod podkład ,albo jako samodzielny kosmetyk.Jest całkowicie bezzapachowy - nic bardziej mnie nie wkurza, jak drażniący zapach a co idzie za intensywnym zapachem ? często kiepski skład.Co do konsystencji to jest on lekki i niezwykle drobno zmielony, to właśnie  gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu. 



W skład kosmetyków Lily Lolo nie wchodzą sztuczne barwniki, drażniące substancje chemiczne, wypełniacze czy oleje mineralne. Polecane są one m.in. osobom o cerze problematycznej, trądzikowej i wrażliwej.






Skład jest ubogi ale co za tym idzie,to fakt że nie jest "napakowany" syfem.W składzie znajdziemy jedynie dwa składniki,a są nimi :

  • Kaolin (glinka porcelanowa) – skała osadowa zawierająca w swym składzie głównie kaolinit, a także m.in. kwarc i mikę.W medycynie wykorzystywany jako środek przeciwbiegunkowy i podłoże do sporządzania maści.W Polsce występuje na Dolnym Śląsku, w okolicach min. ŚwidnicyStrzelinaTuroszowaStrzegomia i Bolesławca. 





  • Micaa właściwie Miki czyli łyszczyki,grupa minerałów zaliczana do gromady krzemianów.Łyszczyki występują powszechnie w wielu skałach, najobficiej w Indiach, Rosji, Kanadzie (w Polsce są spotykane w pegmatytach na Dolnym Śląsku). Należą do głównych minerałów skał magmowych. Są ważnymi składnikami skał metamorficznych i często występują w skałach osadowych. Dzięki doskonałej łupliwości często spotykane w postaci cienkich, elastycznych blaszek o różnym zabarwieniu (tzw. kocie złoto).



Jak widzicie, puder jest w 100 % naturalny ,może być używany przez wegetarian i wegan - ale żeby nie było za pięknie ( a szkoda ) to jest on dość drogim kosmetykiem,chociaż patrząc na skład i ilość jaką używamy to bardzo się opłaca.
Co do ceny to kosztuje on 81,90 zł link do pudru 

Wiem, że taka wysoka cena nie każdemu pasuje, ale pamiętajcie że nie jest to kaprys producenta ,a cały proces wytwarzania naturalnych kosmetyków. Cały szereg badań i testów poszczególnych składników to koszt nawet ok. 10 tys. złotych ,a gdzie produkcja? to kolejne koszty. Oprócz badań trzeba mieć całą dokumentację każdego surowca i opakowania - znów kolejne koszty. W kosmetykach naturalnych i ekologicznych stosuje się przede wszystkim surowce pochodzenia roślinnego, które są pozyskiwane w procesach filtracji ,tłoczenia, destylacji czy ekstrakcji. Surowce w takim kosmetyku pochodzą w większości z kontrolowanych upraw i są najwyższej jakości. Niektóre surowce pochodzą z drugiego krańca świata a taki surowiec trzeba dokładnie przebadać czy może być stosowany w kosmetyce - i tu dochodzą kolejne gigantyczne koszty. 

Tak jak widzicie wszystko kosztuje - od surowca do opakowania. Gigantyczne sumy idą na wy
produkowanie kosmetyku z dobrym składem, a my i tak płacimy za to "grosze".
Zdaje sobie sprawę że dla większości to będzie bardzo wielka kwota. Czasem jednak lepiej jest odłożyć pieniądze na jeden porządny np puder niż kupić 5-6 z kiepskim składem.

Opakowanie - proste i klasyczne jak na sypki puder ,posiada zabezpieczenie przed wysypaniem. Pojemność to 7 gram. 






**Pamiętajcie że zimą kiedy temperatura spada poniżej zera,puder zapewnia nam dodatkową ochronę przed odmrożeniem , nie tylko ten z postu ,ale ogólnie każdy puder pełni funkcję "kołderki" ochronnej dla naszej skóry - a jak wiecie skóra na twarzy jest bardzo wrażliwa. Oczywiście nie zastąpi on dobrego kremu ochronnego ,ale jest takim dodatkiem który na pewno nie zaszkodzi.

Znacie tę markę ? Może polecacie jakieś inne ich produkty ? :)



Copyright © || KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC || , Blogger