Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dobrekosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #dobrekosmetyki. Pokaż wszystkie posty
Peeling "Organic Shop" - recenzja.

września 06, 2020

Peeling "Organic Shop" - recenzja.

O tym jak ważny jest w pielęgnacji peeling wie każdy kto lubi mieć piękną i zadbaną skórę. Co takiego dobrego robi peeling ? Usuwa zanieczyszczenia i obumarłe komórki zewnętrznej warstwy naskórka oraz pobudza skórę do wytwarzania nowych komórek. Peeling stosowany regularnie sprawia ,że skóra staje się gładsza, bardziej elastyczna, lepiej ukrwiona - a co za tym idzie - wygląda piękniej i młodziej.





Peeling przyspiesza tempo złuszczania się naskórka. Na czym dokładnie polega cały ten proces? Zapraszam na dalszą część tego wpisu :)



Skóra cały czas ciężko pracuje, nieustannie wytwarza komórki, które przemieszczają się ku górze i produkują substancje wiążące wodę lub uszczelniające jego płaszcz lipidowy. Kiedy już wykonają swoje zadanie, powoli obumierają i złuszczają się. Na bieżąco są zastępowane nowymi. Właśnie w ten sposób skóra się regeneruje.

Cały cykl trwa mniej więcej 28 dni, ale z wiekiem, na skutek spowolnienia metabolizmu, życia w ciągłym stresie i zanieczyszczonym środowisku, coraz bardziej się wydłuża. Skóra staje się szara, szorstka, zmęczona i szybciej się starzeje. I tu właśnie wkraczają peelingi.

Peelingi usuwają zanieczyszczenia i obumarłe komórki zewnętrznej warstwy naskórka. Odblokowują też ujścia gruczołów łojowych, zapobiegają więc powstawaniu zaskórników. Oczyszczona skóra jest gotowa na przyjęcie balsamów i kremów, których składniki o wiele lepiej się wchłaniają. Peelingi pobudzają skórę do wytwarzania nowych komórek - dzięki temu szybciej się ona regeneruje. Wpływają też na jej koloryt. Warto stosować je przed nałożeniem samoopalacza - uzyskany kolor będzie bardziej jednolity i utrzyma się dłużej. Złuszczanie poprawia również wygląd naturalnej opalenizny - staje się świeża, równa i dłużej się utrzymuje. 


Czas na recenzję peelingu do ciała ,którego używam dobre 3/4 lata i uważam że dla mojej skóry nie ma lepszego. 



Peeling/Scrub jest na bazie organicznego oleju mango i trzcinowego cukru. Konsystencja jest gruboziarnista i bardzo tłusta. Co najważniejsze - nie podrażnia ,nie uczula (a ja niestety mam do tego skłonność) i nie pozostawia bardzo tłustego filmu na skórze ,a jedynie pozostawia ją bardzo mocno nawilżoną.Skóra jest niesamowicie gładka i oczyszczona. Zapach jest 1:1 - pachnie intensywnie jak świeże mango. W składzie znajdziemy aż 99,54 % składników pochodzenia naturalnego i roślinnego.

Jak dla mnie nie ma lepszego peelingu i już kupuję następne opakowania.




Peeling przeznaczony jest do każdego rodzaju skóry i nie zawiera SLS,silikonów i parabenów. Dostępny jest w wielu zapachach - ja oprócz mango miałam jeszcze min malinę ,papaje i czekoladę. 


Opakowanie jest plastikowe ,mogłoby być bardziej "porządne" ale i tak nie jest źle.



Co do marki - ja zanim kupiłam pierwszy peeling to jej nie znałam ,więc teraz kilka słów o marce "Organic Shop"

Organic Shop to rosyjska marka stworzona w 2006 roku zainspirowana organicznymi gospodarstwami we Włoszech i Anglii. Twórcy marki postanowili stworzyć sieć sklepów z kosmetykami organicznymi i naturalnymi, których wspólnym mianownikiem jest prostota, skuteczność i naturalność. Celem sklepów jest utworzenia miejsca, gdzie będzie można zaopatrzyć się w czysto naturalne kosmetyki do całego ciała wielu marek, które wolne są od parabenów, SLS, silikonów, sztucznych substancji zapachowych i barwników. Właśnie takie są kosmetyki Organic Shop, które mają naturalną formułę i w których używane są składniki najwyższej jakości. Produkty nie posiadają certyfikatów jednak używają certyfikowanych składników, wyłącznie składników naturalnych z naciskiem na składniki organiczne. Firma posiada w swojej ofercie kosmetyki do pielęgnacji ciała i włosów.

Skład INCI*

  • Sucrose - cukier
  • Glycerin - gliceryna roślinna
  • Cetearyl Alcohol - alkohol Cetylostearylowy,tworzy okluzyjny film na skórze i włosach, który działa natłuszczająco, zmiękczająco, kondycjonująco i ochronnie, zapobiega odparowywaniu wilgoci
  • Butyrospermum Parkii Butter - masło shea
  • Mangifera Indica Fruit Extract - masło mango,organiczny ekstrakt z mango
  • Citric Acid - kwas cytrynowy
  • Sodium Benzoate - sól sodowa kwasu benzoesowego, konserwuje, chroni przed rozwojem drożdży, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych
  • Potassium Sorbate - sól potasowa kwasu sorbinowego, pełni funkcję konserwantu, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni
  • Cocamidopropyl Betaine - kokamidopropylobetaina, popularna substancja myjąca, pianotwórcza stosowana w produktach do mycia twarzy, ciała, włosów, żelach, szamponach. Łagodzi potencjalne działanie drażniące anionowych substancji myjących, np Sodium Laureth Sulfate
  • Aqua - woda
  • Parfum - perfumy ,zapach
  • Limonene - limonen,składnik kompozycji zapachowych i substancja zapachowa.
  • CI 77492 - wodorotlenek żelaza, żółcień żelazowa,barwnik, nadaje kolor, stosowany w różnego rodzaju kosmetykach

*INCI Skrót INCI pochodzi od nazwy International Nomenclature of Cosmetic Ingredients, co można przetłumaczyć jako międzynarodową nomenklaturę dla składników i substancji kosmetycznych. Jest to ustandaryzowany system oznaczania produktów kosmetycznych obowiązujący m.in. w krajach należących do Unii Europejskiej, Chinach, Japonii i Stanach Zjednoczonych.INCI opisuje wszystkie substancje używane w kosmetykach sprzedawanych na terytorium tych państw. Nazwy substancji chemicznych podawane są w języku angielskim, a substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego w języku łacińskim, dzięki czemu są one łatwe do odczytania bez względu na miejsce produkcji. Wszystkie składniki znajdujące się w produkcie muszą być wpisane na opakowaniu lub na ulotce dołączonej do opakowania. Ich kolejność nie jest przypadkowa, ani też alfabetyczna. Jako pierwsze wymienia się składniki o największym stężeniu, a na końcu składniki nie przekraczające 1%.


Dostępność:AptekaGemini,AptekaDOZ,Empik.com,Drogeria Pigment ,Makeup.pl ,czasami można spotkać w Lidlu i Biedronce

Cena : ceny są różne ,maksymalnie 18 zł 

Pojemność : 250 ml

Kolory : 16 wersji zapachowych do wyboru

Moja ocena : 10/10



Krem ochronny  "Papaya D Sun Cream"  Benton - recenzja.

sierpnia 05, 2020

Krem ochronny "Papaya D Sun Cream" Benton - recenzja.

Lato ,wakacje ,słoneczko a może wyjazd za granicę i jeszcze większe słoneczko. Brzmi kusząco prawda ? Należy jednak pamiętać że piękna opalenizna na twarzy może przynieść przykre ,bolesne i długotrwałe konsekwencje. Mówię tu o poparzeniu skóry. Skóra twarzy mimo że jest "tyrana" np makijażem jest bardzo wrażliwa. Dlatego bardzo ważnym elementem letniej pielęgnacji jest krem z filtrem. 







"Benton Cosmetics to kosmetyki pozbawione parabenów, oleju mineralnego, benzofenonu, syntetycznych środków konserwujących,
syntetycznych barwników, syntetycznych zapachów. Kosmetyki produkowane są małymi partiami aby zachować świeżość produktu."

o marce Benton:
"ChaeWon Lee i JangWon Lee to dwaj bracia i założyciele marki koreańskich kosmetyków Benton. 
Młodszy brat CheaWon zmagał się z problemami dermatologicznymi i nie mógł stosować zwykłych produktów pielęgnacyjnych. 
Działając w kosmetycznej branży, stworzył w 2011 roku pierwszy kosmetyk naturalny – esencję do twarzy ze śluzem ślimaka i jadem pszczelim. 
Jego brat pomógł mu w założeniu firmy i sprzedaży nowego środka. Tak powstała marka Benton, a esencja, maski i kremy ze śluzem ślimaka to dziś 
flagowe kosmetyki koreańskiej marki."



Jak tylko słońce mocniej zaświeci od razu sięgam po krem z filtrem ,nawet pod makijaż krem musi być,mimo że niektóre podkłady mają filtr - ale zazwyczaj jest on niski.

Tym razem sięgnęłam po krem marki Benton i wybrałam wariant z SPF 38 PA +++ *

*PA - to wskaźnik ochronny przed promieniami UVA , ++ - umarkowana ochrona , +++ wysoka ochrona. Czym więcej plusów widzisz, tym większą ochronę zyskujesz.
Używając kremu z tymi dwoma wskaźnikami nie tylko chronisz skórę przed chorobami i poparzeniami, ale również przed starzeniem się.




Czas na skład ,po raz kolejny przypominam że składniki które są  na początku jest ich najwięcej - reszta jest w minimalnej ilości.

  • Carica Papaya (Papaya) Fruit Water (55%) - Wyciąg z owoców papai, Ekstrakt z papai.Jest emolientem, który tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjna zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody z tych powierzchni.
  • Titanium Dioxide - Dwutlenek tytanu, jest to fizyczny filtr mineralny o szerokim spektrum ochrony UV, chroniący skórę przed promieniowaniem UVA i UVB.
  • Ethylhexyl Methoxycinnamate - 4-Metoksycynamonian 2-Etyloheksylu, substancja zabezpieczająca skórę przed działaniem promieni UVA II oraz w niskim stopniu UVB. Składnik do stosowania w kosmetykach przeciwsłonecznych. Działa ochronnie na skórę, pochłania i rozkłada nadmierne ilości promieni.
  • Glycerin - Gliceryna,silnie hydrofilowa i higroskopijna substancja nawilżająca. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, pełni rolę promotora, pomaga substancjom aktywnym przedostać się w głąb skóry.
  • Dicaprylyl Carbonate - Węglan dioktylu,substancja pośrednio nawilżająca (ogranicza TEWL)*. Substancja kondycjonująca włosy. Stosowany w kremach i balsamach. Wpływa na stabilność kosmetyku (chroni go przed rozwarstwieniem).
  • Cetearyl Alcohol - Alkohol Cetylostearylowy,jest składnikiem konsystencjotwórczym kremów, mleczek, odżywek włosowych, zagęszcza, a także wpływa na właściwości aplikacyjne produktu.Alkohol tłuszczowy.
  • Bis-Ethylhexyloxyphenol Methoxyphenyl Triazine - zwany również Tinosorb S filtr chemiczny, chroni w szerokim zakresie przed UVA.
  • Pentylene Glycol - Glikol propylenowy,funkcjonuje w kosmetykach, jako rozpuszczalnik substancji nierozpuszczalnych w wodzie i innych rozpuszczalnikach.Stężenie w kosmetyku może być bardzo wysokie.
  • Niacinamide - Niacynamid, Witamina B3,Substancja aktywna o cenionych właściwościach. Stymuluje syntezę kolagenu, działa odmładzająco i przeciwzmarszczkowo. Rozjaśnia przebarwienia.
  • Glyceryl Stearate - Monostearynian glicerolu/stearynian glicerolu/monogliceryd kwasu stearynowego, tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną, czyli działa pośrednio nawilżająco (zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody). Ma właściwości wygładzające.
  • C12-15 Alkyl Benzoate - Alkil benzoesanu C12-15,Składnik skuteczny, zwłaszcza w zastosowaniu w kosmetykach z filtrami UV, jako konserwant zapobiegający gnieżdżeniu się drobnoustrojów.
  • Cetearyl Olivate - występuje też pod nazwą Sorbitan Olivate, oliwian sorbitolu.Substancja myjąca, natłuszczająca i nawilżająca, służy także jako emulgator do tworzenia białych emulsji myjących, zapobiega rozwarstwieniu kosmetyku w trakcie jego przechowywania. Ma właściwości emoliujące, zapobiega przeznaskórkowej utracie wilgoci oraz przesuszeniom od wody i silnie odtłuszczających detergentów. 
  • 1,2-Hexanediol - 2-etyloheksano-1,3-diol. Alkohol alifatyczny. Oleista ciecz, substancja zapewniająca ochronę przed insektami. Jest również regulatorem konsystencji w emulsji.
  • Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil - Wosk jojoba/olej jojoba, Emolient półtłusty. Tworzy na powierzchni skóry i włosów odżywczą, dobrze przywierającą, niezbyt tłustą warstwę, która chroni przed czynnikami zewnętrznymi takimi, jak wiatr, mróz, klimatyzowane pomieszczenia i zapobiega odparowywaniu wilgoci. 
  • Caprylic/Capric Triglyceride - Trigliceryd kaprylowo-kaprynowy, emolient tzw. tłusty. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza skórę.
  • Aluminum Hydroxide - Wodorotlenek glinu, Kolorant wykorzystywany w produkcji mydeł, ponieważ nie ulega rozpadowi w kontakcie z wodorotlenkiem sodu. Jest również substancją regulującą lepkość i zmętniającą zbyt klarowne kosmetyki, zmniejsza przepuszczalność światła, chroni kosmetyk. 
  • Panthenol - Pantenol/Alkohol pantotenowy/Dekspantenol/Prowitamina B5 - Często spotykany składnik, niezastąpiony zwłaszcza w preparatach przyspieszających gojenie, łagodzących podrażnienia, poparzenia i alergie, nawilżających, kojących, kosmetykach po opalaniu.
  • Carica Papaya Seed Oil (5000ppm) - Wyciąg z owoców papai,Jest emolientem, który tworzy na powierzchni skóry i włosów warstwę okluzyjna zapobiegającą nadmiernemu parowaniu wody z tych powierzchni.


*TEWL (Trans Epidermal Water Loss) – ograniczenie tego wskaźnika jest jednym z najważniejszych zadań współczesnej kosmetyki. Wzmacniając naturalny system ochronny skóry najskuteczniej ograniczamy ucieczkę wody z jej wnętrza przez naskórek.



Z analizy składników to było na tyle ,ponieważ reszta jest w minimalnej ilości i praktycznie nie ma wpływu na naszą skórę.

➤dla zainteresowanych wrzucam cały skład:


Jeśli chodzi o krem,to u mnie spisuje się rewelacyjnie ,świetnie chroni skórę przed słońcem. Idealnie pasuje pod makijaż - nic nie robi z podkładem,nawet takim lekko kryjącym.
Krem ma gęstą ,tłustą formułę i ma biały kolor.Trzeba go porządnie rozsmarować bo potrafi być widoczny na skórze.Krem ma bardzo wysoki filtr*,dlatego będzie idealny na bardzo słoneczne dni.Co najważniejsze krem nie podrażnił mojej wrażliwej skóry.
Cena tego kremu jest dość wysoka ,waha się w granicach 70-100 zł. 

*słaby (SPF 2–6)
*średni (SPF 8–12)
 *wysoki (SPF 15–25) 
 *bardzo wysoki (SPF 30–50)✓
 *ultrawysoki (SPF > 50)
 




Krem zamknięty jest w opakowaniu z tworzywa sztucznego które jest lekkie i poręczne (chociaż ja osobiście preferuje kosmetyki w szklanych opakowaniach).Krem wyciska się z tubki,więc dozowanie nie sprawia większego problemu. 
Jeśli chodzi o zapach ,to jest on dość mocny i owocowy (obstawiam że pachnie papają ,ale tego nie jestem pewna ,ponieważ nie jadłam ani nie wąchałam)




I na sam koniec - może komuś przyda się znaczenie symboli na opakowaniu.

Znak towarowy „Zielony Punkt” oznacza, że producent ma podpisaną umowę z organizacją odzysku i recyklingu odpadów opakowaniowych, która jednocześnie
posiada licencję na używanie tego znaku. W Polsce wyłączne prawa do używania znaku zastrzeżonym znakiem towarowym „Zielony Punkt”, który jest ma
Rekopol Organizacja Odzysku S.A.

Symbol PAO – Period After Opening, czasem jest też nazywany symbolem otwartego słoiczka.Dodatkowo na słoiczku lub pod nim podaje się liczbę miesięcy (np. 6M, 9M, 24M).
Symbol PAO oznacza czas po otwarciu opakowania (od momentu pierwszego użycia produktu zgodnie z jego przeznaczeniem), w jakim produkt może być bezpiecznie stosowany.

Oznakowanie materiału, z którego wykonano opakowanie.Tu na opakowaniu mamy LDPE*.

*LDPE to skrót pochodzący od low density PE, PE-LD, czyli polietylenu o niskiej 
gęstości, który otrzymywany jest w procesie polimeryzacji wysokociśnieniowej. 
Ten granulat jest bezwonnym, przezroczystym materiałem o dużej miękkości oraz giętkości.


Co do dostępności kremu ,niestety nie ma go w wielu sklepach ,tu dwa zaufane które znalazłam:

Mam nadzieje, że Wy również używacie kremów ochronnych, a ja lecę korzystać z pięknej pogody (oczywiście wysmarowana kremem z filtrem)



Dobrego dnia Kochani! 
Puder mineralny Lily Lolo - recenzja.

lipca 24, 2020

Puder mineralny Lily Lolo - recenzja.

Od dłuższego czasu testuję dość interesujący kosmetyk - jest to puder mineralny.
Przyznam szczerze,że bardzo rzadko zwracam uwagę na skład kosmetyków do makijażu,mało kiedy to one mnie uczulają. W pierwszej kolejności na twarz idzie pielęgnacja (nigdy nie nakładam podkładu na "suchą" skórę),i to właśnie przy pielęgnacji bardzo uważnie sprawdzam składy.
 Marki nie znam - więc w pierwszej kolejności wygoglowałam co to za marka i jaki ma skład (polecam tak robić jak nie znacie marki i nie jest ona dość popularna).Jest to produkt marki
 "Flawless Matte"  mineralny puder matujący w sypkiej wersji. Tak jak wyżej wspomniałam, marka była mi do tej pory nieznana ,więc może na wstępie troszkę ją przybliżę.





"To brytyjska marka założona przez Vikki Khan w 2005 roku.Nazwa pochodzi od imion sióstr Vikki czyli Lisy (Lily) i Lorraine (Lolo).
Głównym celem marki było stworzenie kosmetyków wolnych od parabenów ,syntetycznym substancji zapachowych i barwników. W składzie znajduje się min np tlenek cynku, który ma właściwości lecznicze. Kosmetyki mineralne szybko skradły serca wielu wielbicielką dobrych kosmetyków ,profesjonalnym wizażystkom i gwiazdom. W końcu poja­wiły się kosme­tyki, które nie draż­nią skóry, nie zapy­chają porów, są natu­ralne, łatwe w apli­ka­cji oraz ide­al­nie nadają się nawet dla osób o naj­bar­dziej wyma­ga­ją­cej cerze skłon­nej do aler­gii."




Moim największym problemem i koszmarem związanym  z cerą jest przetłuszczająca się bardzo często strefa T, mimo że reszta twarzy potrafi przesuszyć się na maxa ,to góra świeci się jak nasmarowana olejem. Puder mineralny Lily Lolo bardzo skutecznie poradził sobie ze zmatowieniem tej właśnie strefy przez cały dzień ,bez jakichkolwiek poprawek.

Ale uwaga, puder ze względu na swój biały kolor może robić flashback ,czyli gdy użyjemy tego pudru do bakingu* na zdjęciach z mocnym fleszem możemy wyjść jak córka młynarza. Mimo że na twarzy robi się transparentny - to radzę uważać przy nakładaniu.

*Baking czyli „zapiekanie makijażu” polega na nałożeniu (najlepiej gąbką typu blender) grubej warstwy transparentnego, sypkiego pudru na pomalowaną już twarz i zmiecenie go pędzlem po odczekaniu chwili. Po co? by przedłużyć trwałość makijażu 


Przykład flashbacku:
źródło: google.pl


Produkt  ten bardzo dobrze utrwala makijaż i ładnie wygładza skórę - można go stosować pod podkład ,albo jako samodzielny kosmetyk.Jest całkowicie bezzapachowy - nic bardziej mnie nie wkurza, jak drażniący zapach a co idzie za intensywnym zapachem ? często kiepski skład.Co do konsystencji to jest on lekki i niezwykle drobno zmielony, to właśnie  gwarantuje wyjątkową trwałość makijażu. 



W skład kosmetyków Lily Lolo nie wchodzą sztuczne barwniki, drażniące substancje chemiczne, wypełniacze czy oleje mineralne. Polecane są one m.in. osobom o cerze problematycznej, trądzikowej i wrażliwej.






Skład jest ubogi ale co za tym idzie,to fakt że nie jest "napakowany" syfem.W składzie znajdziemy jedynie dwa składniki,a są nimi :

  • Kaolin (glinka porcelanowa) – skała osadowa zawierająca w swym składzie głównie kaolinit, a także m.in. kwarc i mikę.W medycynie wykorzystywany jako środek przeciwbiegunkowy i podłoże do sporządzania maści.W Polsce występuje na Dolnym Śląsku, w okolicach min. ŚwidnicyStrzelinaTuroszowaStrzegomia i Bolesławca. 





  • Micaa właściwie Miki czyli łyszczyki,grupa minerałów zaliczana do gromady krzemianów.Łyszczyki występują powszechnie w wielu skałach, najobficiej w Indiach, Rosji, Kanadzie (w Polsce są spotykane w pegmatytach na Dolnym Śląsku). Należą do głównych minerałów skał magmowych. Są ważnymi składnikami skał metamorficznych i często występują w skałach osadowych. Dzięki doskonałej łupliwości często spotykane w postaci cienkich, elastycznych blaszek o różnym zabarwieniu (tzw. kocie złoto).



Jak widzicie, puder jest w 100 % naturalny ,może być używany przez wegetarian i wegan - ale żeby nie było za pięknie ( a szkoda ) to jest on dość drogim kosmetykiem,chociaż patrząc na skład i ilość jaką używamy to bardzo się opłaca.
Co do ceny to kosztuje on 81,90 zł link do pudru 

Wiem, że taka wysoka cena nie każdemu pasuje, ale pamiętajcie że nie jest to kaprys producenta ,a cały proces wytwarzania naturalnych kosmetyków. Cały szereg badań i testów poszczególnych składników to koszt nawet ok. 10 tys. złotych ,a gdzie produkcja? to kolejne koszty. Oprócz badań trzeba mieć całą dokumentację każdego surowca i opakowania - znów kolejne koszty. W kosmetykach naturalnych i ekologicznych stosuje się przede wszystkim surowce pochodzenia roślinnego, które są pozyskiwane w procesach filtracji ,tłoczenia, destylacji czy ekstrakcji. Surowce w takim kosmetyku pochodzą w większości z kontrolowanych upraw i są najwyższej jakości. Niektóre surowce pochodzą z drugiego krańca świata a taki surowiec trzeba dokładnie przebadać czy może być stosowany w kosmetyce - i tu dochodzą kolejne gigantyczne koszty. 

Tak jak widzicie wszystko kosztuje - od surowca do opakowania. Gigantyczne sumy idą na wy
produkowanie kosmetyku z dobrym składem, a my i tak płacimy za to "grosze".
Zdaje sobie sprawę że dla większości to będzie bardzo wielka kwota. Czasem jednak lepiej jest odłożyć pieniądze na jeden porządny np puder niż kupić 5-6 z kiepskim składem.

Opakowanie - proste i klasyczne jak na sypki puder ,posiada zabezpieczenie przed wysypaniem. Pojemność to 7 gram. 






**Pamiętajcie że zimą kiedy temperatura spada poniżej zera,puder zapewnia nam dodatkową ochronę przed odmrożeniem , nie tylko ten z postu ,ale ogólnie każdy puder pełni funkcję "kołderki" ochronnej dla naszej skóry - a jak wiecie skóra na twarzy jest bardzo wrażliwa. Oczywiście nie zastąpi on dobrego kremu ochronnego ,ale jest takim dodatkiem który na pewno nie zaszkodzi.

Znacie tę markę ? Może polecacie jakieś inne ich produkty ? :)



"Hydrolat różany" od Nacomi - recenzja.

lipca 07, 2020

"Hydrolat różany" od Nacomi - recenzja.

O tym jak ważna jest pielęgnacja skóry szczególnie latem nie muszę przypominać ,warto jednak do swojej wieczornej lub dziennej pielęgnacyjnej rutyny dorzucić kosmetyk ,który daje wiele dobrego dla skóry. Jest leciutki ,nadaje się do każdego rodzaju cery i ma mnóstwo zastosowań. Ja nie wyobrażam sobie mojej "kosmetyczki" bez niego. 
Zapraszam do lektury - obiecuję, będzie ciekawie.











Przedstawiam Państwu Hydrolat - może na sam początek dowiemy się co to w ogóle jest,skąd się bierze i na co pomaga ;) 

Destylaty ziołowe
A prościej mówiąc hydrolat powstaje jako produkt uboczny w czasie destylacji roślin parą wodną w procesie pozyskiwania olejków eterycznych. Jest naturalnym kosmetykiem, którego możemy używać na wiele sposobów, przede wszystkim jak toniku do twarzy.




Hydrolat to nic innego, jak woda kwiatowa powstała podczas procesów destylacji materiału roślinnego. Za to jeśli chodzi o działanie, najprościej mówiąc to naturalny zamiennik toniku - tonizowanie skóry po jej oczyszczeniu to właśnie jego zadanie. Jeśli jesteście fankami koreańskich kosmetyków, ten z powodzeniem posłuży jako baza do stworzenia roślinnej esencji (wtedy nie nie przecieramy twarzy płatkiem nasączonym takim preparatem, tylko wklepujemy go w skórę).




Gdy już wiemy co nie co ,to możemy przejść do recenzji tego konkretnego hydrolatu Nacomi.


Zanim go kupiłam spotkałam się z bardzo skrajnymi recenzjami - jedni go pokochali całym sercem a inni znienawidzili do tego stopnia,że długo nie spojrzą w stronę hydrolatów.

Skład:

  • Rosa Damascena Flower Water - woda z róży damasceńskiej



Róża damasceńska (Rosa × damascena Mill.) – jeden z kilku gatunków róż uprawianych w basenie Morza Śródziemnego od czasów starożytnych i rozpowszechniony w ogrodach południowej i zachodniej Europy przez Rzymian. Jest to gatunek pochodzenia mieszańcowego, przy czym dwie wyróżniane grupy odmian mają różnych rodziców. Róże damasceńskie letnie (kwitnące raz w roku) pochodzą od róży francuskiej (R. gallica) i róży fenickiej R. phoenicia, podczas gdy róże damasceńskie jesienne (powtarzające kwitnienie) powstały w wyniku zmieszania róży francuskiej z różą piżmową (R. moschata) i południowoazjatycką Rosa fedtschenkoana. Róża damasceńska występuje wyłącznie w uprawie. Jej walorem są intensywnie pachnące kwiaty. Z odmian 'Versicolor' i 'Tringipetala' wyrabia się olejek różany. Odmiany 'Quatre Saisons', 'Mme Hardy' i 'York & Lancaster' sadzone są jako rośliny ozdobne.


Jak widzicie jest tylko jeden dobry składnik czyli bardzo na plus. 


Następnie przechodzimy do zapachu - zapach różany nie jest moim ulubionym ,ale jakoś jestem w stanie go przeżyć, jednak w tym produkcie wyjątkowo mi nie "leży" - jest po prostu dziwny.
Hydrolat zamknięty jest w plastikowej buteleczce z dozownikiem takim jak np w perfumach.


Co do opakowania osobiście wolałabym szklane ,ale mówi się trudno ;) 
Pojemność to 80 ml ,co dla mnie jest stanowczo za mało - jeden "psik" wypuszcza dużo produktu, więc co za tym idzie nie jest wydajny.



Ogólna ocena hydrolatu od Nacomi jest wysoka (mimo kilku minusów o których mowa wyżej) ponieważ zauważyłam głębokie i długotrwałe nawilżenie bez żadnego uczulenia. Świetnie sprawdza mi się w upalne dni jako orzeźwienie i ochłodzenie skóry (wkładam sobie go do lodówki).
Na pewno hydrolat zagości u mnie ponownie - tylko pewnie innej firmy ;) 


A Wy używaliście hydrolatu ? może polecacie jakiś ? Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania ;)



"Świeża Trawa" od Yope - recenzja szamponu.

czerwca 16, 2020

"Świeża Trawa" od Yope - recenzja szamponu.

Nadszedł czas na najważniejszy dla mnie wpis - recenzja szamponu do włosów, który w końcu spełnił moje oczekiwania i idealnie przypasował do mojej bardzo bardzo wymagającej skóry głowy. Po testowaniu przeróżnych szamponów ,w końcu pojawił się on : szampon od Yope.





Zacznę może od opisania z jakim problemem się borykałam. 
Myłam włosy szamponem ,myślałam że jest on dobry ponieważ od dawna używam tylko takich bez SLS* ,ale mój problem nie znikał. Skóra głowy swędziała mnie okropnie - do tego stopnia że miałam ochotę drapać się czymś na prawdę ostrym aby tylko mi ulżyło  i zauważyłam że jest strasznie przesuszona. Oczywiście czasu nie miałam aby wybrać się do trychologa*.



*SLS - Sodium Lauryl Sulfate
*Trycholog - specjalista od włosów i skóry głowy

Kiedy już na prawdę nie wiedziałam co zrobić, zaczęłam bardziej edukować się w kwestii świadomej i dobrej pielęgnacji włosów i skóry głowy.
I wtedy moją uwagę zwrócił jeden niewinnie wyglądający składnik, który jak się okazało jest w większości szamponów. 
A oto sprawca całego zamieszania 

Cocamidopropyl Betaine

Kokoamidopropylobetaina (CAPB), to związek organiczny pochodzący z oleju kokosowego, dostępny jako lepki jasnożółty roztwór, który jest stosowany jako środek powierzchniowo czynny w produktach higieny osobistej. Nazwa odzwierciedla fakt, że pochodzi z oleju kokosowego. Kokoamidopropylobetaina w znacznym stopniu zastąpił cocamide DEA.

Dziwne że w PL nikt nie wykonuje badań pod tym kątem ,ponieważ w internecie są same zachwyty nad tym składnikiem. 
Przeczytamy za to np takie coś "Łagodzi potencjalne działanie drażniące anionowych substancji myjących, np Sodium Laureth Sulfate" albo "Stabilizuje i poprawia pienienie kosmetyków. Poprawia również konsystencję"

W USA kokamidopropylobetaina została uznana alergenem roku 2004 i obecnie jest wycofywana z niektórych kosmetyków.


Tak jak widzicie ,czasem potrzeba głębszej analizy aby dowiedzieć się prawdy ,jeśli nie lubicie robić tego na własną rękę ,zachęcam do obserwacji mojego bloga, jeszcze dużo "odkrywania" przed nami ;)

Kilka słów o marce Yope:


źródło - yope.pl



Po tym wyjątkowo długim wstępnie ,przechodzę teraz do recenzji szamponu marki Yope.
Dla moich włosów wybrałam serię "Świeża Trawa" - i tu od razu powiem i uprzedzę że zapach jest 1:1 ,pachnie dosłownie jak świeżo zerwana trwa (mi się ten zapach kojarzy z wakacjami na wsi, jak babcia rwała trawę dla kur) ,zapach jest bardzo intensywny.
Szampon ma aż 98 % składników pochodzenia naturalnego, co jest dla mnie rewelacją ,bo jak pisałam wyżej ,mam bardzo problematyczną skórę głowy.



Czas na analizę składu :
     
  • Woda

  • Coco-Glucoside - Glukozyd kokosowy, Substancja roślinna. Substancja myjąca, środek pianotwórczy, ma zastosowanie również, jako emulgator. Jest chętnie stosowana w produktach organicznych, ponieważ jest wyjątkowo łagodna dla skóry. 

  • Aloe Barbadensis Leaf Juice – sok aloesowy, Reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga zmatowić skórę i zwęzić pory, wchłania się głęboko w skórę. Może być nakładany bezpośrednio na skórę i włosy. 
  • Sodium Coco-Sulfate - Sól sodowa siarczanu alkoholi tłuszczowych z oleju kokosowego, Anionowa substancja powierzchniowo czynna. Emulgator O/W. Substancja myjąca. Ma bardo dobre właściwości pianotwórcze. Średnio drażniący i wysuszający skórę. 

  • Sea Salt – sól morska

  • Glycerin - gliceryna

  • Glycyrrhiza Glabra (Licorice) -Ekstrakt z korzenia lukrecji gładkiej (odmiana Glycyrrhiza Glabra), Substancja łagodzi podrażnienia, przyśpiesza gojenie, zmniejsza zaczerwienienia, regeneruje, rozjaśnia.

  • Cichorium Intybus (Chicory) Leaf Extract - Wyciąg z liści cykorii, Dzięki zawartości witaminy A wspomaga odbudowę skóry i zapobiega jej starzeniu się, ponadto pomaga w walce z trądzikiem oraz łagodzi podrażnienia skórne.

  • Hydrolyzed Rhodophyceae Extract - Hydrolizat ekstraktu z alg, Substancja stosowana najczęściej w szamponach i odżywkach do włosów. Substancja filmotwórcza - po zastosowaniu tworzy ciągłą warstwę na skórze, włosach lub paznokciach.

  •  
  • Linoleic Acid - Linolenian etylu, Witamina F, Emolient półtłusty, tworzy na powierzchni skóry odżywczy, ochronny, zmiękczający i wygładzający film. 

  • Menthol – Mentol, Składnik ma właściwości znieczulające, antyseptyczne, odkażające, odświeżające i chłodzące. 

  • Biotin – Biotyna, wzmacnia skórę, włosy i paznokcie, zdecydowanie poprawia ich kondycję, przeciwdziała wypadaniu włosów, łamliwości paznokci, wypryskom i wysypkom skórnym. Jej niedobory w organizmie objawiają się właśnie wypadaniem włosów, problemami skórnymi i słabymi paznokciami.

  • Lauryl Lactyl Lactate - Mleczan laurylowy, Mleczan dodecylowy, Emolient półtłusty. Tworzy na powierzchni skóry i włosów niezbyt ciężki film ochronny. Zapobiega odparowywaniu wilgoci i zmiękcza.

  • Citrus Aurantifolia Fruit Extract - Wyciąg z limonki, Tonizuje, oczyszcza, odświeża, wyrównuje, poprawia elastyczność skóry, działa antyoksydacyjnie i rozjaśniająco, ma działanie złuszczające dzięki zawartości enzymów. 
  •  
  • Sodium Benzoate - Benzoesan sodu, Sól sodowa kwasu benzoesowego, Konserwuje, chroni przed rozwojem drożdży, pleśni, drobnoustrojów, bakterii masłowych i octowych.

  • Parfum - Perfumy, zapach, Maskowanie niepożądanych zapachów wynikających z pozostałych składników w kosmetyku, nadawanie bardziej klarownego, przyjemnego zapachu wszelkim kosmetykom.

  • Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride - Hydroksypropylowana guma guar, W kosmetykach wykazuje wiele funkcji: -modyfikator reologii (wpływa na konsystencję kosmetyków), -zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu.

  • Tetrasodium Glutamate Diacetate - Sól tetrasodowa kwasu wersenowego, Pełni rolę sekwestranta, czyli substancji, która kompleksuje jony metali. Dzięki temu zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność.

  • Potassium Sorbate - Sorbinian potasu, Sól potasowa kwasu sorbinowego, Pełni funkcję konserwantu, chroni kosmetyk przed pleśnią, hamuje rozwój drożdży i pleśni.





Jak widzicie skład prezentuje się dobrze a szampon nadaje się do codziennej pielęgnacji. Jest bardzo łagodny i nie podrażnia (mówi to osoba która posiada chyba najwrażliwszą skórę na głowie). Przez brak min SLS szampon bardzo delikatnie się pieni ,ale za to nadrabia zapachem :P 
Jestem bardzo zadowolona (piszę to po ponad dwóch tygodniach używania), moja skóra na głowie oczyszczona a włosy bardzo miękkie i przyjemne w dotyku. 
I oczywiście najważniejsze co zauważyłam,to wolniej przetłuszczające się włosy,a teraz z latem miałam z tym mały problem ;) 



Szampon jest dostępny w większości drogerii 





Kolejny wpis planuję zrobić bardziej dokładniej i ogólnie o włosach ,dajcie mi proszę znać w komentarzach czy jesteście zainteresowani takim wpisem i koniecznie piszcie co sądzicie o tym szamponie ;) 


Pozdrawiam A.
Copyright © || KOSMETYKI BEZ TAJEMNIC || , Blogger